Wyśmienity powrót Lube!
(Fot. CEV)
W miniony weekend drużyny z Maceraty i Trentino rywalizowały w finale Pucharu Włoch. Wówczas Macerata prowadziła 2:0, by ulec 2:3. Środowe spotkanie w Lidze Mistrzów miało łudząco podobny przebieg, z tą różnicą, że ekipy zamieniły się rolami.
W dwóch pierwszych częściach meczu Macerata była bezradna. Gospodarze zachowywali się jak dzieci we mgle i byli już o krok nad przepaścią. Trener dokonał jednak kilku zmian, doskonale na boisku zameldowali się Monopoli i Kovar. Trentino poczuło się zbyt pewnie, przestała funkcjonować ich zagrywka i w efekcie o wygranej decydował tie break. Decydująca partia była przypieczętowaniem wyśmienitej passy Maceraty. Świetna zagrywka Omrcena okazała się kluczem do sukcesu. To Lube Banca jest w lepszej sytuacji przed spotkaniem rewanżowym.
Niestety zbyt wielkiego udziału w spotkaniu nie miał Łukasz Żygadło. Polak pojawił się tylko na moment, by wspomóc drużynę w polu serwisowym.
Lube Banca Macerata - Trentino Volley 3:2 (16:25, 19:25, 25:18, 25:22, 15:9)
Macerata: Savani, Parodi, Stanković, Travica, Omrcen, Podrascanin, Exiga (L) oraz De Moraes, Kovar, Monopoli
Trentino: Kazijski, Juantorena, Raphael, Tzourtis, Stork, Burgsthaler, Bari (L) oraz Birarelli, Della Lunga, Żygadło, Sokołow, Colaci (L)
Renata Respondek
Czy Macerata wyeliminuje Trentino z Ligi Mistrzów?



zarejestruj sięszukaj w komentarzachzobacz najnowsze