Forum Dołącz do nas - zarejestruj się!
» Europejskie Puchary

s24.pl > Siatkówka > Europejskie Puchary

Źródło:  "s24.pl"
Środa, 22 lutego 2012

Politechnika pokonuje kolejnego faworyta


s24.pl/Damian Nosek (Fot. s24.pl/Damian Nosek)

AZS Politechnika Warszawska zwyciężyła nad Lokomotiwem Charków w pierwszym meczu 1/4 Challenge Cup. Drużyna Radosława Panasa, która boryka się ostatnio z kontuzjami, jest bliżej półfinału europejskiego pucharu.

Politechnika Warszawska świetnie radzi sobie w europejskich pucharach. Podopieczni Radosława Panasa pokonali już rosyjski zespół Dynamo Krasnodar (dopiero po rozegraniu złotego seta), teraz przyszedł czas na Lokomotiw Charków. To także nie jest anonimowa drużyna. Ukraińcy z powodzeniem grają w rosyjskiej Superlidze i znani są na arenie międzynarodowej. Warszawa przed spotkaniem borykała się z kontuzjami. Przede wszystkim niezdolny do gry był rozgrywający Patrick Steuerwald, a kontuzji pleców nabawił się Grzegorz Szymański. Mimo tego, warszawiacy zagrali koncertowo i wygrali 3:1. Rewanż w przyszłym tygodniu w Charkowie.

Już pierwszy set zapowiedział ogrom emocji w Warszawie. Zaczęło się od remisu 3:3 i gospodarze stracili kontakt z rywalem. Przegrywali 12:18 i 16:20. Niespodziewanie udało im się wyjść z tarapatów, bo set rozgrywany był na przewagi. Nerwów nie było końca, ale Politechnika wygrała 31:29. Chyba za dużo sił włożyli w tą wygraną zawodnicy z Warszawy, ponieważ druga partia to porażka do 20. Prowadzili na pierwszej przerwie technicznej minimalnie 8:7, ale już na drugiej tracili do Ukraińców trzy punkty (13:16). Nie wypuścili wcześniej wypracowanej przewagi i wygrali 25:20, wyrównując stan meczu na 1:1. Nie było łatwo zawodnikom trenera Panasa wyjść na prowadzenie 2:1 w setach. Aby to zrobić, musieli znowu bić się na przewagi. Rzutem na taśmę wygrali 27:25, a przegrywali w końcówce 21:22. Od 3:0 rozpoczęli czwartą odsłonę meczu i wygrywając na regulaminowych czasach 8:2 i 16:11 wiadome było, że to oni zejdą z boiska z tarczą. Pozwolili przeciwnikom zdobyć jedynie 19 "oczek".

W Politechnice nie zawodzili liderzy, czyli przede wszystkim Paweł Mikołajczak, który już dawno temu udowodnił, że jego serwis jest niezwykle niebezpieczny. Para przyjmujących Żaliński-Wierzbowski także grała skutecznie. Libero Damian Wojtaszek popisał się niejedną doskonałą obroną.

AZS Politechnika Warszawska – Lokomotiw Charków 3:1 (31:29, 20:25, 27:25, 25:19)

AZS: Gorzkiewicz, Mikołajczak, Wierzbowski, Żaliński, Kreek, Nowak, Wojtaszek (L) oraz Zajder

Lokomotiw: Tjutlin, Storożylow, Tatarincew, Kapajew, Tierjomenko, Rudnicki, Fomin (L) oraz Lichoszestrow, Harmasz, Tomin, Jereszczenko, Storożyłowe

Nela Sanecka

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 1

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy Maciej Skorża powinien zostać dalej trenerem Legii Warszawa?
Tak Nie